Witam Was, dzień dobry! 

 

   Przygotowałam dla Was zestaw „zabawoćwiczeń”, które kieruję szczególnie do Dzieci, które uczestniczą w prowadzonych przeze mnie w ogólnorozwojowych zajęciach rewalidacyjnych oraz do uczęszczających na gimnastykę korekcyjną, SI czy też zajęcia korekcyjno-kompensacyjne. Serdecznie polecam je wszystkim, komu zależy na usprawnianiu swojej uwagi i koordynacji (zależności pomiędzy ruchem a wzrokiem, wzrokiem i słuchem) , aby móc lepiej i dokładniej postrzegać swoje otoczenie, sprawniej w nim działać i cieszyć się wszystkim, co jest w nas i wokół nas.  Każde z tych ćwiczeń możecie „rozwijać” i modyfikować (zmieniać, ulepszać), np.: zamiast piasku możecie wykorzystać kaszę mannę (pycha, uwielbiam do dziś, szczególnie z wiśniowym sokiem!),  ciasto zastąpić plasteliną, a zamiast wałka możecie użyć szklanej butelki po soku. Odrysowujcie talerzyki i spodeczki, jakie są w Waszych domach, wycinajcie je, składajcie na pół i jeszcze raz na pół (no, proszę: kto wie, jak się nazywa taka jedna z tych czterech części? * - odp. na końcu). Sami się przekonacie, ile umiecie, co potraficie – wystarczy tylko chcieć; działajcie!

     Wiem, że jeszcze nie czytacie i teraz zrobią to za Was inni, ale mam propozycję: namówcie rodziców, rodzeństwo czy też inne osoby, które są z Wami, aby wspólnie uczestniczyły w tych „ćwiczeniozabawach”. Może przypomną sobie czas, gdy byli takimi, jak Wy dzisiaj? Dodam, że w ten sposób będziemy się „spotykać” każdego tygodnia, tak, jak to było w szkole. Zapraszam do wspólnych zajęć!

   Wierzę, że po powrocie do szkoły zaprezentujecie mi nie tylko swoje nowe osiągnięcia, ale również pochwalicie się wspaniałymi pracami plastyczno-technicznymi, jakie wykonaliście w domu. Już dziś możecie przesyłać mi je w formie zdjęć na adres zamieszczony na tej stronie – czekam na nie z niecierpliwością! 

      Pozdrawiam Was i Waszych Rodziców z nadzieją na spotkanie,

                                                                                              Barbara Grocholska

 puchatek

  1. Ćwiczenia ogólnej sprawności ruchowej (koordynacji ruchowej i ruchowo-wzrokowo-słuchowej): 

- ćwiczenia orientacji kierunkowej związane z percepcją słuchową (np. zabawa w chowanego, gdzie jesteś?, skąd głos dochodzi, gdzie ptak śpiewa). 

- zagadki ruchowe (imitowanie i odgadywanie czynności) jako ćwiczenia wyobraźni i pamięci ruchowej, np. kreślenie w powietrzu kształtu dowolnego przedmiotu i odgadywanie przez dziecko, co to za przedmiot; demonstrowanie za pomocą ruchów różnych czynności, np.: mycie, jedzenie, rąbanie drewna i odgadywanie przez dziecko tych czynności.

 

  1. Zabawy ruchowe – duża motoryka: 

- przeciąganie liny lub rozciąganie gumy, 

- chodzenie krzyżując nogi, 

- naśladowanie biegania, skakania zwierząt, 

- ćwiczenie tułowia – skłony i skręty w różnych kierunkach, 

- naprzemienne wymachy rąk – do przodu i do tyłu, 

- rysowanie oburącz w powietrzu linii pionowych, poziomych, kół i innych dużych i małych rysunków i symboli, 

- rysowanie kół na papierze lewą, prawą ręką i oburącz.

 

  1. Zabawy ruchowe – mała motoryka: 

- zbieranie palcami ziarenek grochu, zbieranie kamyków dwoma palcami jak pęsetą (np. podczas spaceru), 

- siłowanie się na ręce, 

- wałkowanie ciasta, ugniatanie ciasta (np. gdy mama robi makaron, pierogi), 

- rozpoznawanie przedmiotów poprzez dotyk, bez udziału wzroku, 

- zabawy palcami, ćwiczenia rąk, np.: rozgrzewanie dłoni, struganie marchewki, nawijanie -nici, figa, koszyk, szczypta soli, zwijanie i rozwijanie wełny, obejmowanie piłki, nie pokazuj palcem!, kręcenie kółek palcem wskazującym, pokaż, co jest narysowane na dłoni?, schowaj!, idzie raczek, zamykanie i otwieranie pięści (oburącz i naprzemiennie), splatanie i rozplatanie palców; 

- odkręcanie i zakręcanie słoików, 

- temperowanie kredek, 

- nakręcanie mechanicznych zabawek.

 

*) Odpowiedź: Taką część nazywamy ćwiartką (np. jabłka, pizzy itp.).

Drodzy Rodzice!


Przez pewien czas, ze względu na sytuację epidemiczną ,nie będę spotykała się z Waszymi dziećmi. Nie oznacza to jednak, że będą one pozbawione możliwości pracy nad  rozwijaniem umiejętności komunikacyjnych i językowych. Wiele jest w Waszych rękach. Komunikacja to DIALOG. Jest on możliwy dzięki aktywnemu uczestnictwu i zaangażowaniu OBU partnerów komunikacji. Umiejętności komunikacyjne i językowe można ćwiczyć każdego dnia i w każdej codziennej sytuacji.

 JAK TO ROBIĆ?
- dużo z dzieckiem rozmawiać,
- pytać, stawiać w sytuacji wyboru,
- czytać ,przeglądać wraz z dzieckiem interesujące je książki, czasopisma,                                                                                                - - rozmawiać o tym co zapamiętały z tego co wspólnie przeczytaliście, obejrzeliście,
-oglądać zdjęcia zrobione w czasie wspólnych wypraw , spotkań,
- zachęcać do wspólnej zabawy z rodzeństwem,
- zaangażować dzieci do codziennie wykonywanych czynności - sprzątanie , gotowanie, planowanie dnia.
Pomoc  w kuchni przy przygotowywaniu posiłków to świetna okazja do rozwijania słownictwa, rozwijania rozumienia poleceń, umiejętności językowych (budowanie zdań , stawianie pytań, właściwe użycie różnych form części mowy) a także
do doskonalenia samodzielności. Zaangażujcie dzieci do wspólnego gotowania, krojenia,mycia,obierania,mieszania. Nazywajcie,objaśniajcie,tłumaczcie przy tym wszystko to co robicie. Wiele z tych czynności dzieci już potrafią, gdyż ćwiczą
je w czasie zajęć.
PROSZĘ nie pozwalajcie dzieciom spędzać zbyt dużo czasu przed telewizorem, komputerem , tabletem - to nie służy rozwojowi komunikacji.
LICZĘ NA WASZE ZAANGAŻOWANIE.

                                                                              Pozdrawiam, życzę zdrowia i do zobaczenia.
                                                                              Pozostaję do Państwa dyspozycji. Anita Rapta- logopeda.

..

Piątek, 27.03.2020r.

Temat: Mierz siły na zamiary

  1. Czytanie i analiza bajki „Bajka o rogaliku, który chciał zostać księżycem” Wanda Chotomska.

            Był sobie rogalik. Rogalik był mały i zwyczajny, ale marzenia miał wielkie i zupełnie niezwykłe. Bo mały rogalik chciał zostać księżycem. Najpierw powiedział o tym okularom pana piekarza i prosił, żeby opisały mu dokładnie, jak ten księżyc wygląda. Okulary nie miały czasu na przyglądanie się księżycowi, bo musiały pilnować tego, co działo się w piekarni, więc rzuciły tylko jednym okiem na niebo widoczne przez lufcik, drugim spojrzały na rogalik i robiąc okropnego zeza, powiedziały:

– Księżyc jest wielki. Jeśli chcesz zostać księżycem, musisz czym prędzej urosnąć.

Ale chociaż rogalik zaczął rosnąć jak na drożdżach, bo zapomniałam Wam powiedzieć, że to był drożdżowy rogalik, okazało się, że wzrost to jeszcze nie wszystko.

– Księżyc jest złoty… – ziewnęły drzwiczki od pieca. – Jeśli chcesz mieć taki sam kolor, musisz poprosić, żeby piec cię przyrumienił.

Tak powiedziały drzwiczki i zaraz zatrzasnęły się za rogalikiem. A kiedy się odtrzasnęły, to nie zdążyły nawet ziewnąć „do widzenia”, bo przed piekarnią czekał już samochód, który rozwoził pieczywo do sklepów.

Samochód trąbił, kosze z pieczywem podskakiwały, rogalik bał się, że inne rogaliki pogniotą mu rogi, i nie mówił nic. Dopiero w sklepie się odezwał:

– Wiesz, kim chcę zostać? Księżycem! – powiedział do sklepowej wagi.

Ale waga nie uważała za stosowne udzielić mu żadnej odpowiedzi. Pewnie dlatego, że nie umiała myśleć słowami, tylko liczbami. A odważniki mówiły same do siebie:

– 10 deka… 20 deka… 30 deka…

Zresztą nikt w sklepie nie chciał rozmawiać z rogalikiem. Wszyscy się śpieszyli i każdy myślał tylko o sobie. Sucha kiełbasa mruknęła:

– Nie będę suszyć sobie głowy tym, że jakiś rogalik chce zostać księżycem.

Ocet odezwał się tylko:

– Ooo… – i zrobił się bardzo kwaśny, a sardynki były tak zamknięte w sobie, że w ogóle się nie odezwały.

Tylko różowe landrynki zlitowały się nad rogalikiem i postanowiły mu osłodzić życie. A ponieważ były bardzo nieśmiałe, zarumieniły się tak mocno, że z różowych zrobiły się zupełnie czerwone i wyszeptały swoimi słodkimi, landrynkowymi głosami:

– Przepraszamy, że się wtrącamy, ale nam się zdaje, że księżyców się w sklepie nie sprzedaje… Więc jeśli chcesz zostać księżycem, musisz stąd jak najprędzej wyjść.

– Dziękuję za radę! – zawołał rogalik i zeskoczył ze sklepowej półki prosto do papierowej torebki.

– Księżyc jest wysoko. Jeśli chcesz zostać księżycem, musisz znaleźć się tak wysoko jak on – zaszeleściła torebka i powiedziała rogalikowi, że właśnie wyszli już ze sklepiku, przeszli ulicę i teraz idą po schodach. Na pierwsze piętro, na drugie, na trzecie… Czwartego i piątego nie wymieniła, bo była okropnie zadyszana, na szóstym powiedziała: „Ooch!”, a na siódmym pękła z wysiłku i rogalik wylądował na słomiance.

Pan, który niósł torbę z zakupami, nawet tego nie zauważył, widocznie był bardzo roztargniony albo zamyślony, ale rogalik wcale nie miał mu tego za złe. Leżał na słomiance i cieszył się, że zawędrował tak wysoko.

Z siódmego piętra – myślał sobie, patrząc w okno – jest o wiele bliżej do nieba niż z piekarni albo z parterowego sklepiku. Teraz tylko muszę trafić na okienny parapet. Ze słomianki na parapet, a potem już sobie dam radę.

Ale nie trafił na parapet, tylko przeleciał nad nim wyrzucony przez chłopca, który go podniósł ze słomianki.

– W tej chwili wyrzuć to, co masz w ręku! – krzyknęła do chłopca jakaś pani i rogalik wyleciał przez okno.

Wyleciał i poczuł, że spada.

Teraz już koniec – pomyślał – spadnę na ziemię i już nigdy nie zostanę księżycem…

I właśnie wtedy, kiedy sobie tak pomyślał, zobaczył małą dziewczynkę w jednym z otwartych okien wielkiej kamienicy i usłyszał cienki, dziecinny głosik:

– Patrz, mamo, jaki piękny księżyc zajrzał do naszego okna!

  1. Pytania pomocnicze do tekstu:

Kim chciał zostać rogalik?

Jaką radę dały rogalikowi różowe landrynki?

Jak rogalik znalazł się na siódmym piętrze  w bloku?

Co powiedziała dziewczynka, gdy zobaczyła spadającego rogalika?

Czy potrafisz wymienić jakie postacie występowały w bajce?

Zastanówcie się teraz nad swoimi marzeniami. Może chcecie o nich opowiedzieć swoim rodzicom?

  1. Analiza i synteza słuchowa wyrazów z głoską „g”.

A teraz zróbcie samodzielnie zadanie, które robimy zawsze razem w klasie na dywanie. Rozejrzycie się dookoła i znajdźcie rzeczy, które rozpoczynają się głoską „g”. Pomyślcie też o warzywach, owocach i zwierzętach. I jak dużo wyrazów udało Wam się odnaleźć?

  1. Zabawy z czytaniem – karta pracy.

litera g czytanie

  1. Poznanie zapisu drukowanej i pisanej litery „g”, „G”. Ćwiczenia grafomotoryczne.

Pamiętajcie, że najpierw piszecie palcem po śladzie, a następnie ołówkiem zaczynając od kropki i zgodnie z podanym kierunkiem.

pisanie litera g

Ćwiczenie do druku: Ćwiczenie grafomotoryczne

  1. Projektowanie litery „g” – praca plastyczna. Ostatnim zadaniem na dziś, jest zaprojektowanie literki „G”. Wstawiam szablon litery, a Wy pokolorujcie lub wyklejcie go według własnego pomysłu. Wykorzystajcie do tego materiały, które macie w domu: kredki, mazaki, farby, plastelina, kolorowy papier, bibuła, gazety, piórka, cekiny itp.

Szablon litera G

Do druku : Szablon litera G

Podsyłam Wam kilka pomysłów, jak takie literki mogą wyglądać i oczywiście czekam na zdjęcia z dzisiejszej lekcji. Powodzenia ;) 

litera f

litera k

litera s

litera t

litera j

litera m

litera gg

litera r

litera kk

Przesyłam materiały z języka angielskiego od Pani Aldonki Bedki:

Link do ćwiczeń: Powtórzenie i utrwalenie kolorów

 

Czwartek, 26.03.2020r.

Temat: Jesteśmy odpowiedzialni

 

  1. Czytanie i analiza wiersza „Paweł i Gaweł”  A. Fredro


Paweł i Gaweł w jednym stali domu

Paweł na górze, a Gaweł na dole; 
Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
Ciągle polował po swoim pokoju:
To pies, to zając - między stoły, stołki
Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
- Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
Bo mi na górze szyby z okien lecą. -
A na to Gaweł:
- Wolnoć, Tomku, w swoim domku. -
Cóż było mówić? Paweł ani pisnął,
Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
A tu z powały coś mu na nos kapie.
Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
Stuk! Puk! - Zamknięto. Spogląda przez dziurę
I widzi... Cóż tam? Cały pokój w wodzie,
A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
- Co waćpan robisz - Ryby sobie łowię.
- Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!
A Paweł na to:
- Wolnoć, Tomku, swoim domku.
Z tej powiastki morał w tym sposobie:
Jak ty komu, tak on tobie.

Link do wiersza: PAWEŁ I GAWEŁ - wiersz

  1. Pytania pomocnicze do tekstu:
  1. Kim byli dla siebie Paweł i Gaweł?
  2. Który z nich mieszkał na piętrze (na górze), a który na parterze (na dole)?
  3. Czy Gaweł zachowywał się odpowiedzialnie? Dlaczego? Co takiego zrobił?
  4. Jakiego psikusa postanowił zrobić sąsiadowi Paweł?
  5. Wspólnie z rodzeństwem lub z rodzicem spróbuj odegrać scenkę pantomimiczną pod tytułem „Paweł i Gaweł”.
  1. Jestem odpowiedzialny – zabawa tematyczna.

A teraz, Kochani, zaproponujemy Wam wyjątkowe zadanie.  Związane będzie właśnie  z odpowiedzialnością i poczuwaniem się do niej. Zastanówcie się przez chwilę i wybierzcie sobie kilka zadań (3-4), jakie każdy z Was mógłby samodzielnie wykonać w swoim domu. Nie muszą być one trudne, ale warunek jest jeden: musicie się z nich wywiązać i to bez przypominania czy ociągania! Możecie np. zobowiązać się do posprzątania stołu po posiłku, do zamiecenia podłogi, do poukładania wszystkich bucików, jakie stoją na korytarzu, poskładania wieczorem swoich ubranek czy też każdego dnia pobawić się z młodszym rodzeństwem, aby odciążyć Mamę… Pomysły zależą wyłącznie od Was, tak samo, jak i ich realizacja. Przekonajmy się, kto z Was okaże się naprawdę odpowiedzialnym i zasłuży na odznakę JESTEM ODPOWIEDZIALNY. Zapraszamy do tego pożytecznego zadania! Czekamy na Wasze zdjęcia w akcji!

  1. Zadanie matematyczne „Ciasteczka na serwetce”.

Do tego zadania będą Wam potrzebne  dwie serwetki i  wycięte z papieru figury geometryczne :

- 4 koła,

- 4 trójkąty,

- 4 kwadraty,

- 4 prostokąty.

 A teraz posłuchajcie treść zadania i postarajcie się ją zilustrować układając figury na serwetkach:

Mama położyła na jednej serwetce dwa okrągłe ciasteczka, a na drugiej trzy trójkątne ciasteczka. Ile ciastek położyła mama na obu serwetkach razem?

Ułóżcie figury geometryczne na serwetkach i podajcie zapis:  2+3=5

90797713 567693890771691 6654622448681484288 nowy

A tu jaka będzie treść i zapis?

90613449 225813268616738 6771962114849374208 n nowy

I jeszcze tu?

90942046 213028559787695 8461937466998259712 nowy

A teraz sami spróbujcie ułożyć inną treść zadania, wykorzystując figury geometryczne, które macie.

  1. Postarajcie się wykonać zadania matematyczne, które przesyłam poniżej.

Bez tytułu

 

Zadanie w pdf: Zadanie matematyczne do pobrania

 

Powodzenia :)